Wysuszyć źródła islamskiego ekstremizmu 


Działy   Wyszukaj

W artykule na liberalnej witrynie internetowej Elaph.com iracki publicysta Aziz Al-Hajj potępił przejęcie islamu przez nurty ekstremistyczne i wyeliminowanie jego cech umiarkowanych i otwartych. Według Al-Hajja od lat 1970. umiarkowany islam minionych epok był stopniowo zastępowany nieoświeconym rodzajem islamu, który charakteryzuje nietolerancja, przemoc i naganne orzeczenia wydane przez podejrzanych szejków. Twierdzi on, że jest to źródłem uczuć islamofobicznych, które powstały na Zachodzie w ostatnich dziesięcioleciach, i wzywa muzułmanów do osuszenia źródeł fundamentalistycznego ekstremizmu, który prowadzi tylko do zacofania.

Poniżej podajemy fragmenty tego artykułu  :

Coś dzieje się od lat 1970., to zaczęło się w Egipcie: radio i TV stopniowo stają się religijne; mnożą się fatwy zabraniające lub dozwalające niektóre rzeczy; szejkowie, którzy wydają orzeczenia nieoparte na dogłębnych badaniach stają się nagminnym zjawiskiem. Z konieczności miało to negatywny wpływ na umysły ludzi, nie tylko ludzi prostych i niepiśmiennych, ale także innych i stworzyło żyzny grunt do wzrostu ekstremizmu islamskiego.

Kiedy muzułmanie skarżą się dzisiaj na tak zwaną islamofobię na Zachodzie - która jest nowym zjawiskiem, powstałym w ostatnich latach — z pewnością wiedzą, że wraz z zachodnimi grupami rasistowskimi, które są zwalczane przez świeckie i demokratyczne reżimy zachodnie, na Zachodzie narosły w ostatnich latach obawy dotyczące diaspory islamskiej, a nawet dotyczące samego islamu. Te obawy, nie wyrastają z jakiegoś psychologicznego kompleksu przeciwko islamowi i muzułmanom, ale raczej z koszmarnych zbrodni popełnianych przez muzułmanów w imię religii Proroka Mahometa i Świętego Koranu.

Kiedy w imię islamu odcina się głowy, a organizacje terrorystyczne przyjmują nazwy takie jak „Ansar Al-Din" [Wyznawcy Wiary] i mówią o sobie jako o bojownikach dżihadu — czyli bojownikach na rzecz islamu; kiedy wysadzają w powietrze kościoły a nawet meczety z ludźmi w środku; kiedy jeden lub drugi duchowny wydaje fatwy oskarżające nie-muzułmanów o herezję lub zabraniający składania życzeń w Boże Narodzenie; kiedy pakistańscy talibowie strzelają do dziewczynki Malali Yousafzai w autobusie szkolnym tylko dlatego, że domagała się pozwolenia dziewczynkom na naukę ; kiedy pakistańska matka w Wielkiej Brytanii morduje swojego siedmioletniego syna, bo miał trudności z zapamiętaniem jakichś sur koranicznych ; kiedy szkoły islamskie, także na Zachodzie, nauczają o karach koranicznych takich jak amputacja rąk i kamienowanie i uczą nienawiści do chrześcijan, Żydów i innych nie-muzułmanów; kiedy słyszymy kogoś tak wybitnego jak prezydent egipski Muhammad Mursi, opisującego Żydów jako małpy i świnie i wzywającego do wychowywania dzieci w nienawiści do nich; kiedy duchowny wydaje orzeczenie na YouTube pozwalające na zamordowanie każdego, kto wychodzi z meczetu podczas modlitwy, i wzywa do upieczenia i zjedzenia go... Kiedy to wszystko dzieje się codziennie od czasu wzrostu wpływów Bractwa Muzułmańskiego i wzrostu chomeneizmu oraz działalności salafickiej... czy to dziwne, że negatywne myśli i uczucia o muzułmanach i islamie powstają w krajach zachodnich - krajach, które przyznają muzułmanom pełne swobody, dbają o nich i pomagają im?


Plakat palestyński z czasów pierwszej intifady

Zajmowaliśmy się tą sprawą wcześniej... pozostaje jednak istotna w świetle ataków i terroryzmu w imię islamu, jakie widzimy na całym świecie - ostatnio w Mali i Algierii — i w świetle mrocznych i bezwartościowych orzeczeń, o których czytamy, a które wydawane są przez ludzi nazywających siebie prawoznawcami.

Religia jest sprawą między Allahem a jednostką. Ma szerzyć miłość wśród ludzi, zwalczać nienawiść i gromadzić ludzi razem. Jednak ta arena została otwarta dla wszystkich, którzy głoszą nienawiść, wzywają do degradowania kobiet i nie-muzułmanów i podżegają ekstremizm i przemoc w imię dżihadu na rzecz Allaha.

Wszystko to jest całkowicie sprzeczne z sytuacją, jaka istniała w pokoleniach przed latami 1970., które minimalizowały takie nurty. Czy muzułmanie w tamtych czasach nie byli prawdziwymi muzułmanami? Czy ich islam był wątpliwy? Zwykły muzułmanin, który codziennie widzi tę ilość obrzydliwych, wprowadzających w błąd i podżegających orzeczeń religijnych, słyszy wiadomości o „bojownikach dżihadu", wśród których są inżynierowie, lekarze i akademicy; kiedy radio, telewizja, YouTube i tym podobne pełne są tego zgniłego towaru i panuje w nich wojna przeciwko muzyce i filmom romantycznym — czy to dziwne, że wielu dzisiejszych muzułmanów skłania się ku ekstremizmowi, który prowadzi do terroryzmu i pozwolenia na rozlewanie krwi innych?...

Mamy teraz obowiązek osuszenia źródeł fundamentalistycznego ekstremizmu, poczynając od szkół, mediów i rodziny... jak powiedział liberał tunezyjski pan Lafif Lakhdar . Kultura oparta na słabych i mrocznych fundamentach zaprowadzi nas jedynie z powrotem do jaskiń.

MEMRI, Specjalny komunikat Nr 5258,3 kwietnia 2013

Data publikacji: 05-04-2013

<- Wróć do działu
Do góry