Wyemancypowanie kobiet w rodzinie


Działy   Wyszukaj

"Nie można prawdziwie i trwale rozszerzyć liberalnych zasad wolności, równości 
i publicznej partycypacji na kobiety, nie zmieniając przy tym struktury rodziny. 
To właśnie rodzina trwale reprodukuje nierówność między kobietami i mężczyznami, 
eksploatując kobiety seksualnie, emocjonalnie i fizycznie" . 
Magdalena Środa (Indywidualizm i jego krytycy)

Dążenie do równouprawnienia płci wymaga nie tylko zmian w postrzeganiu rodziny, lecz jej faktycznej metamorfozy. Oznacza to wyzwolenie się ze stereotypów podtrzymywanych przez tradycję i Kościół. Toteż emancypacja kobiet ze skostniałych relacji rodzinnych jest warunkiem koniecznym ich wolności i niezależności.

Nie jest to kwestia nowa. W wydanej w 1970 roku w Sexual Politics Kate Millett opisywała mechanizm władzy w społeczeństwie i w rodzinie wpisany w relację między kobietą a mężczyzną. Problematykę tę podjęła także Ewa Majewska w „Feminizm jako filozofia społeczna. Szkice z teorii rodziny" , gdzie podważała mit rodziny wolnej od hierarchii władzy oraz krytykowała jej idylliczne projekcje, wskazując jednocześnie na potrzebę zmian. Radykalne feministki takie jak wspomniana Millett, a także Betty Friedan, Juliet Mitchell czy Susan Firestone domagały się w swoich pracach wręcz „dekonstrukcji rodziny" i porzucenia tezy o jej „świętości"; postrzegały ją bowiem jako instytucję utrwalającą i wzmacniającą wartości społeczeństwa patriarchalnego odpornego na przemiany.

Jednym z elementów wpływających na przeobrażenie rodziny jest sprzeciw w rozumieniu związku kobiety i mężczyzny według utartych wzorców. W Gender Trouble Judith Butler zakwestionowała podział na płeć biologiczną (ang. sex) i społeczno - kulturową (ang. gender). Zauważała, że ów kontekst płciowy jednostki determinuje bowiem jej odbiór społeczno — kulturowy. A dzieje się tak, gdyż system heteroseksualny, w którym żyjemy kreować ma, jak określała, ideał związku „prawdziwej" kobiety i „prawdziwego" mężczyzny. Kobieta jest weń wszystkim tym, czym mężczyzna nie jest i vice versa, a związek oczywiście stricte heteroseksualny. Każde z nas, poprzez swoją anatomię, zobligowane jest do replikacji ideału, stwierdzała Butler. Kiedy podczas narodzin padają słowa: „to chłopiec!" lub „to dziewczynka!", w istocie rozpoczyna się konstrukcja jednostki — podmiotu, wykraczająca daleko poza tę, która wynika z aspektu biologicznego, nigdy jednak o nim nie zapominając. To wówczas determinuje się społeczno — kulturową rolę dziecka. Formacja tożsamości podmiotowej uwikłana jest w cały katalog stereotypów, przesądów i zaczyna się właśnie w momencie narodzin, a trwa i rozwija się w procesie socjalizacji w rodzinie (która jest również przestrzenią polityczną n ).

Powstanie rodziny, jej kształt, a także rozpad reguluje państwo, a w zasadzie w Polsce, jak pisała Magdalena Środa i z czym trudno się nie zgodzić, Kościół wraz z państwem: "Kościół w Polsce ma zarówno władzę nad rozrodczością kobiet, jak i nad polityką mężczyzn. (...). Rządowy jezuita poseł Gowin obwieścił, że in vitro to morderstwo, więc rząd do morderstw dopłacać nie tylko nie będzie, ale i morderstw zabroni (chodzi o morderstwa 'braci i sióstr', czyli zarodków)" . I rzeczywiście, to państwo decyduje o dostępie do środków antykoncepcyjnych, adopcji, alimentach, prawie do aborcji , wszelkich sprawach polityki społecznej, w tym o in vitro. To podkreśla tylko polityczną wagę rodziny i jej wpływ na rolę kobiet i mężczyzn. Jeśli więc polityczność rodziny z zewnętrz to przede wszystkim aktywność państwa i Kościoła, to podporządkowywanie się relacji patriarchalnej stanowi jej aspekt wewnętrzny .

Ta polityczność rodziny urzeczywistnia się również, jak pisała Adriana Rich w Of Woman Born: Motherhood as Experience and Institution , poprzez patriarchalną kulturę, która narzuca kobietom wymóg macierzyństwa . Ta opresja ma przybierać zdaniem pisarki dwie formy: zinstytucjonalizowane macierzyństwo i przymusową heteroseksualność kobiet. Macierzyństwo stało się więc narzędziem kontroli sprawowanej nad kobietami przez mężów, lekarzy, ekspertów, polityków itp., a heteroseksualność kobiet urosła do rangi instytucji politycznej . Rich dodawała, że mężczyźni — co jest skrótem do osób hołubiących patriarchat nie wyłączającym wielu kobiet — uświadomili sobie, że nie przetrwa on, jeśli nie przejmą władzy nad prokreacją. Konsekwentnie to nie ciężarna kobieta jest podmiotem zainteresowania lekarzy, lecz ciąża sama w sobie . Pisarka podkreślała przy tym — a co zwykle umyka nieuważnym krytykom — że to nie ciąża, czy samo posiadanie dziecka są opresyjne, lecz ów kontekst patriarchalny. Stawiała też tezę: mężczyźni zakładają i przekonują do tego kobiety, że staną się one „prawdziwymi" kobietami wtedy i tylko wtedy, gdy urodzą dziecko. Innymi słowy zostaną uświęcone z faktu bycia matką. Ann Oakley w „Woman's Work: The Housewife, Past and Present" wskazywała, że tenże mit macierzyństwa opiera się między innymi na wierze, że wszystkie kobiety nie tylko odczuwają potrzebę bycia matkami, lecz przede wszystkim bycia matkami biologicznymi. Tymczasem nie znajduje to empirycznego potwierdzenia, gdyż, jak zauważała, po pierwsze, nie wszystkie kobiety pragną zostać matkami, a po drugie, nawet jeśli zechcą, to już niekoniecznie biologicznymi (np. mogą rozważać adopcję lub urodziwszy, nie odczuwają potrzeby wychowania dziecka). Simone de Beauvoir uważała, że ten stworzony przez mężczyzn mit „prawdziwej" kobiety, przyswoiły właśnie kobiety i to one w pierwszej kolejności muszą się z niego wyzwolić. Dopiero wówczas będzie mogło dojść do uwolnienia się z ryzów patriarchalnego społeczeństwa i kultury. Rich dróg wyjście z tego uwikłania poszukiwała w edukacji . Uważała, że ruch kobiecy powinien doprowadzić do „odzyskania" przez kobiety macierzyństwa jako indywidualnego doświadczenia, lecz jednocześnie kobiety powinny nauczyć się realizacji i identyfikacji także poza rolą matki. Rodzina jako płaszczyzna walki o wyemancypowanie kobiet jest więc między innymi próbą przemiany macierzyństwa w rodzicielstwo — tj. zrównania odpowiedzialności obu płci za wychowanie dziecka, a tym samym pożegnaniem się z rolą „uświęconej matki". Skądinąd taka ewolucja instytucji wpisana jest w dynamiczną naturę życia społecznego, jak pisała Magdalena Środa: „Rodzina jest najbardziej plastyczną z ludzkich instytucji i zmienia się wraz z potrzebami społeczności, wraz z rozwojem kultury, zwłaszcza zaś wraz z postępem ludzkiej wolności. Nie ginie, nie popada w kryzys, tylko przekształca się" .

Bibliografia:

· S. Beauvoir de: Druga płeć, tłum. G. Mycielska, M. Leśniewska, Jacek Santorski & Co, Warszawa 2003.
· J. Butler: Gender Trouble: Feminism and the Subversion of Identity, Routledge, New York 1999.
· N. Fraser: Justice Interruptus. Critical Reflections on the 'Postsocialist' condition, Routledge, New York 1997.
· C. MacKinnon: Feminism Unmodified: Discourses on Life and Law, Harvard University Press, Cambridge Mass. 1987.
· W. Kymlicka: Współczesna filozofia polityczna, tłum. Andrzej Pawelec, Fundacja Aletheia, Warszawa 2009.
· E. Majewska: Feminizm jako filozofia społeczna. Szkice z teorii rodziny, Difin Centrum Doradztwa i Informacji, Warszawa 2009.
· K. Millett: Sexual Politics, Simone & Schuster, New York 1990.
· A. Oakley: Woman's Work: The Housewife, Past and Present, Random House Inc., New York 1974.
· S. Okin: Justice, Gender, and the Family, Basic Books Inc., New York 1989.
· A. Rich: Compulsory Heterosexuality and Lesbian Existence („Przymusowa heteroseksualność a egzystencja lesbijka"), tłum. Agnieszka Grzybek, Czasopismo „Furia Pierwsza", Nr 4 — 5 / 2000.
· A. Rich: Zrodzone z kobiety. Macierzyństwo jako doświadczenie i instytucja, tłum. Joanna Mizielińska, Sic!, Warszawa 2000.
· J. Riley: Of Woman Born: Motherhood as Experience and Institution Adrienne Rich's (w): "Encyclopedia of women's Autobiography, Volume 2: K-Z, V. Boynton, J. Malin (red.), Greenwood, Westport 2005.
· M. Środa: Indywidualizm i jego krytycy. Współczesne spory między liberałami, komunitarianami i feministkami na temat podmiotu, wspólnoty i płci, Fundacja Aletheia, Warszawa 2003.
· M. Środa: Kobiety i władza, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2009.

Data publikacji: 26-03-2012

<- Wróć do działu
Do góry