Deformacje demokracji w myśli Friedricha Augusta von Hayeka


Działy   Wyszukaj

Patrycja Walter

Wszelka władza prowadzi do zepsucia,
a władza absolutna psuje absolutnie .
Lord Acton

Wprowadzenie

W VIII księdze „Państwa" Platon przewrotnie wychwalając cechy demokracji sprowadza jej zalety do absurdu. Jego uczeń, Arystoteles, widzi w demokracji zdegenerowaną postać politei, choć uznaje ją za najznośniejszy z możliwych ustrojów. Dwudziestowieczny filozof i ekonomista Friedrich August von Hayek ocenia, iż mimo swych rozlicznych wad, demokracja pozostaje najlepszą wymyśloną przez człowieka formą sprawowania rządów. Dzieje się tak ze względu na trzy zasadnicze cele, dla których realizacji formuła rządów demokratycznych okazuje się niezastąpiona:
· zapewnia pokojowe przekazywanie władzy,
· najlepiej gwarantuje wolność osobistą jednostki,
· stanowi forum kształtowania i pobudzania opinii publicznej.

Przewaga demokracji nad innymi ustrojami bierze się z silnych niezależnych instytucji państwowych kształtowanych od czasów Johna Locke'a i Charlesa de Montesquieu (Monteskiusz). Jednocześnie mechanizmy demokratyczne charakteryzuje dynamika, która z jednej strony sprzyja rozwojowi instytucji demokratycznych, z drugiej może prowadzić do nadużyć i zachwiania proporcji pomiędzy poszczególnymi władzami, słowem: do deformacji demokracji. Niebezpieczeństwa czyhające na demokrację tkwią zatem w niej samej.

Ten tekst stanowi próbę systematyzacji refleksji Friedricha A. von Hayeka na temat wypaczeń demokracji.

W pierwszym punkcie rozważane są skutki wzajemnego zawłaszczania kompetencji organów władzy państwowej. Mimo, iż nie ma to formalnego charakteru, de facto stanowi odejście od zasady trójpodziału władzy. W drugiej części wskazuje się na nadużycia wynikające z błędnego rozumienia prawa większości parlamentarnej. Ostatni punkt przedstawia negatywny wpływ polityki na proces stanowienia prawa.

I. Przenikanie się kompetencji władz

F. A. von Hayek wychodzi z założenia, że zasady trójpodziału władzy i check and balance postulowane przez Monteskiusza i Locke'a są warunkiem koniecznym właściwego funkcjonowania demokracji. Zaburzenie proporcji pomiędzy tymi władzami nieuchronnie prowadzi do wypaczenia jej istoty . Zaznaczam, że choć demokracja i jej procesy charakteryzuje dynamika, to dla czytelności rozważań ujęto je tutaj statycznie. Mówię zatem o dominującej roli „władzy ustawodawczej nad wykonawczą" jako pewnej wyidealizowanej postaci deformacji. Podkreślam jednak, że demokracja nie trwa w bezruchu i nie istnieją raz na zawsze ustalone zniekształcenia. W praktyce należałoby raczej opisywać procesy przejmowania kompetencji, które są rezultatem wewnętrznych napięć między poszczególnymi władzami. Dla postawionych w tym tekście celów metoda statyczna wydaje się jednak najwłaściwsza.

a. Władza ustawodawcza nad wykonawczą

Naturalną tendencją parlamentu, w ramach demokratycznych struktur państwowych, jest — jak zauważa Hayek — dążenie do zawłaszczenia pełni władzy i roszczenie sobie prawa do reprezentacji całego ludu. Tak skoncentrowana władza nie tylko jest obarczona ryzykiem nieudolności, lecz przede wszystkim prowadzi do despotyzmu większości .

Władza wykonawcza, by funkcjonować prawidłowo, winna się ograniczać do administrowania zakresem obowiązków, które zostały jej powierzone i postępować zgodnie z ogólnymi prawami uchwalanymi przez parlament. Jednocześnie władza ustawodawcza nie powinna wchodzić w kompetencje rządu, ustanawiając prawa dla konkretnych przypadków . Władza ustawodawcza, przypomina Hayek, to dla Johna Locke'a „władza, która działa w określony sposób". Innymi słowy Locke wytyczył parlamentowi przestrzeń uprawnień wyłącznie do stanowienia zasad ogólnych (ang. general rules) . Kiedy zatem — jak pisze Hayek w Law, Legislation and Liberty - następuje zespolenie władz rządzenia i tworzenia zasad w rękach jednego tylko ciała przedstawicielskiego, wówczas dochodzi do zaburzenia trójpodziału władzy i naruszenia check and balance. W konsekwencji zniekształceniu ulegają rządy prawa i funkcjonowanie rządu w ramach prawa.

W takim przypadku rząd staje się przedłużeniem legislatywy, która oprócz stanowienia prawa, kontroluje i wpływa na jego decyzje. Przejawia się to między innymi powstawaniem ustaw — dyrektyw dla władzy wykonawczej (nie należy przy tym zapominać, że jednym z zasadniczych zadań rządu jest realizacja ustaw; jednakże nie jest to jedyne jego zadanie). Taka indyferencja władz wydaje się legislatorom zwykle uzasadniona, gdyż ich działania mogą przynosić szybkie, często efektowne skutki. Zauważyć należy, iż mogą one nie mieć trwałego, pozytywnego charakteru.

Ilustrując konsekwencje zawłaszczania władzy przez ustawodawcę, Hayek odwołuje się do doświadczeń brytyjskich z czasów angielskiej wojny domowej i rządów Lorda Protektora, Cromwella. Przypomina nadużycia władzy przez parlament, przyrównując wykształcony przezeń typ władzy do tyranii uzurpatorskich rządów królewskich .

b. Władza wykonawcza nad ustawodawczą

Kiedy władza wykonawcza próbuje przejąć funkcje ustawodawcy, włącza w katalog swoich uprawnień proces tworzenia prawa. Powstające w ten sposób akty prawne, zamiast charakteru zasad ogólnych, przybierają formę szczegółowych uchwał i rozporządzeń rządowych .

Tymczasem zdaniem Hayeka ciało ustawodawcze powinno zajmować się stanowieniem praw o charakterze ogólnym, a rząd winien się ograniczyć do rozwiązywania problemów szczegółowych . Rząd nie może przy tym dopuścić, by kontrolę nad sprawowaniem władzy przejął aparat urzędniczo — etatystyczny, mający realną moc decyzyjną w większości interesów obywatelskich.

Kiedy władza wykształconej biurokratycznej elity, która nie pochodzi z wyboru powszechnego, zaczyna być nieograniczona i ma wpływ na polityków, a przez to i na politykę, staje się zagrożeniem dla demokracji. Z drugiej strony, elity urzędnicze, gdy nie są samodzielne i stają się całkowicie zależne od elit politycznych, przyczyniają się do zideologizowania sfery urzędów publicznych. Ich decyzje są oparte nie na meritum, czyli na przestrzeganiu procedur, które są stałe i nie zależą od wybranej większości sprawującej aktualnie władzę, lecz na zgodności ich decyzji z wolą polityczną rządzących. Stanowi to istotne wypaczenie demokracji .

II. Wszechwładza parlamentu

Jednym z instrumentów demokracji są powszechne wybory, które zapewniają pokojowe przekazywanie władzy .

W demokracji przedstawicielskiej suwerenem jest lud, który podejmując decyzje, wybiera w głosowaniu powszechnym swoich przedstawicieli. Nie oznacza to jednak wyrazu opinii wszystkich obywateli z dwóch względów. Po pierwsze, nie wszyscy obywatele, którzy posiadają czynne prawo wyborcze, dokonują aktu głosowania. Po drugie, uprawnieni do głosowania, którzy wzięli udział w wyborach, popierali w nich różnych przedstawicieli, zatem wyłoniona większość nie posiada mandatu, by reprezentować wszystkich obywateli. Dlatego też rząd powołany przez większość nie może dopuszczać się dyskryminowania mniejszości. Hayek nie jest odosobniony w swych wnioskach, podobną tezę postawił J. St. Mill w O rządzie reprezentatywnym. Do kolejnego zniekształcenia demokracji dochodzi zatem wtedy, gdy rząd wybrany przez większość parlamentarną zaczyna dyskryminować mniejszości.

Poszukując źródeł tej deformacji, Hayek sugeruje w Konstytucji wolności, iż wynika ona z nieprawidłowego pojmowania rządów przedstawicielskich jako rządów opartych na woli większości . Taki stan rzeczy jest rezultatem między innymi napięcia, jakie rodzi się na linii: liberalizm — demokracja. Otóż, liberalizm uważa za konieczne wystąpienie przymusu, którego celem winna być ochrona niepodważalnych i podstawowych praw jednostki, natomiast — jak to określa Hayek — dogmatyczny demokrata (ang. dogmatic democrat) — uznaje wyłącznie przymus większości jako jedyne ograniczenie władzy państwowej . Innymi słowy władza państwowa sprawowana w imieniu większości, konkluduje Hayek, jest nieograniczona.

Prawo, uchwalane przez ciało ustawodawcze, wyrażające tym samym wolę większości, przestaje mieć charakter ogólny, chroniący wolności jednostki. Prawo większości samo w sobie nie stanowi więc uniwersalnego, oczywistego i powszechnego, niepodważalnego faktu. Obywatele, którzy stanowią większość, nie powinni dominować nad mniejszością tylko dlatego, że są liczniejsi .

Większość nadużywająca swoich uprawnień kreuje sytuację, w której system traci znamiona demokracji reprezentacyjnej . Dla Hayeka podobnie jak dla Giovanniego Sartoriego poszanowanie praw mniejszości stanowi warunek sine qua non prawidłowego funkcjonowania demokracji opartej na rządach większości. Na poparcie tego twierdzenia przywołać można za Sartorim wypowiedź Lorda Actona: „Najpewniejszy test, za pomocą którego oceniamy, czy jakiś kraj jest naprawdę wolny, to stopień bezpieczeństwa, jakim cieszą się mniejszości" .

Jednym ze sposobów, w jaki mniejszość może zabezpieczyć się przed tyranią większości są stowarzyszenia. Jak wspomina Hayek, o ich znaczeniu pisał już Alexis de Tocqueville w O demokracji w Ameryce . Stowarzyszając się obywatele mogą aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu przestrzeni publicznej, co pozwala mniejszościom manifestować swoją obecność.

Hayek wskazuje zatem na potrzebę istnienia społeczeństwa obywatelskiego, które będzie monitorować procesy polityczne. Tym samym podkreśla znaczenie przejrzystości i jawności życia publicznego jako podstawowych składowych reguł demokratycznego państwa prawa .

Skutkiem braku jawności życia publicznego jest — z jednej strony — utrata przez obywateli sensu uczestniczenia w procedurach demokratycznych, gdyż wydaje się im, że aktywność taka pozbawiona jest realnego wpływu na decyzje władz, z drugiej strony tworzą się grupy interesu, które czerpią zyski z niejawnego sprawowania władzy. Taki proces przewartościowuje motywacje aktorów życia publicznego, przesuwając na dalszy plan spór o program czy wizję społeczno — gospodarczą państwa. Jednym ze sposobów niwelowania tego zjawiska jest społeczna odpowiedzialność władz . Ta z kolei musi się odnosić zarówno do większości, jak i do mniejszości. Inaczej mówiąc, nie ma społecznej odpowiedzialności władz bez liczenia się z głosem wszelkiej opozycji. Takie podejście chyba najlepiej ilustruje i uzasadnia dużo wcześniej J. St. Mill, stwierdzając, że mniejszość winna być równie kompletnie reprezentowana jak większość .

III. Upolitycznienie procesu stanowienia prawa

Inną z postaci deformacji demokracji jest upolitycznianie procesu stanowienia prawa dla realizacji różnych partykularnych, zwykle partyjnych celów. Hayek powiada, że ustawodawstwo partyjne prowadzi do zniszczenia społeczeństwa demokratycznego. System sankcjonujący nieformalne rządy jakiejś grupy, zapewniający specjalne przywileje wspierające jej partię, nie wiele ma wspólnego z demokracją . Niemniej jednak system taki jest nieuniknionym rezultatem nieograniczonej władzy wybranego zgromadzenia parlamentarnego. Supremacja grup interesów nie tylko prowadzi do powstania rządu podatnego na szantaż i korupcję, lecz również uchwala ustawy (prawa) niezgodne z interesem publicznym, a co z tego wynika w długim okresie może spowodować destrukcję społeczeństwa . Paweł Śpiewak zauważa, że w obliczu takiego zjawiska Hayek stawia zasadnicze pytanie: jak wobec tak wielu nacisków ze strony różnych grup interesu i partii, które żądają dla siebie i swoich wyborców szczególnych uprawnień i przywilejów można zachować fundamentalną dla państwa zasadę rządów prawa ?

Trudność czy wręcz niemoc realizacji rozdziału kompetencji władz zgodnego z duchem Monteskiusza staje się źródłem napięć i prowadzi do nadużyć oraz mieszania zadań stanowienia prawa z jednoczesnym zaspakajaniem oczekiwań elektoratu i zaplecza politycznego . Proces ustawodawczy bywa więc traktowany instrumentalnie, za co Hayek odpowiedzialnością obarcza charakter współczesnych ciał ustawodawczych. Chcąc zapewnić sobie poparcie w procesie wyborczym, przedstawiciele instytucji państwowych uciekają się do polityki rozdawnictwa. Między nimi a grupami interesów tworzy się nieformalna umowa. Logiczną konsekwencją tego stanu rzeczy jest marginalizacja podstawowych zadań państwa, w tym zabezpieczenia pokoju społecznego. Aparat państwowy zaangażowany jest bowiem w rozgrywki i starcia pomiędzy sferami wpływów. Opinia Hayeka zbiega się w tej sprawie z poglądem J. St. Milla: Hayek podobnie jak Mill dostrzega destrukcyjny wpływ systemu partyjnego na działanie parlamentu. Ciało ustawodawcze jest paraliżowane przez wymogi bieżącej polityki, czyli poprzez walkę interesów grupowych i partyjnych .

Można zatem stwierdzić, że wskazana przez Hayeka relacja między prawem a polityką ma charakter stricte rynkowy. Rynkiem staje się bowiem opinia publiczna, a partie polityczne i wyborcy jego graczami. Ci pierwsi zabiegają o głosy drugich, co wymaga stosowania odpowiednich narzędzi rynkowych. Tym samym partie polityczne w zamian za głosy wyborców oferują różnym grupom interesów rozmaite przywileje. W rezultacie ciało ustawodawcze zajmuje się kosztem społecznym redystrybucją dóbr zamiast realizować swoje konstytucyjne zadania, co ma negatywne społeczne konsekwencje .

Podsumowanie

F. A. von Hayek analizując zwyrodnienia demokracji, wskazuje, że są one skutkiem nieprzestrzegania, po pierwsze, zasady nadrzędności prawa, po drugie, zasady ustrojowej rozdziału władz, na których winny się opierać rządy prawa w demokracji, po trzecie zaś wynikają one z niedoskonałości natury ludzkiej.

Prawo, poza swoją nadrzędnością, winno, zdaniem Hayeka, posiadać następujące przymioty: być ogólne i abstrakcyjne, czyli stwarzać ramy w obrębie których wszyscy obywatele mają możliwość podejmowania działań; być znane i pewne, dając tym samym obywatelom gwarancję stabilności, trwałości; wreszcie powinno być w równym stopniu stosowane wobec każdego z obywateli .

Stanowienie praw o takich właściwościach nie jest możliwe bez zachowania zasady rozdziału władz. Dlatego też Hayek podkreśla wagę tworzenia praw ogólnych przez jedno tylko ciało ustawodawcze. Podobnie, kompetencje egzekucji praw rezerwuje wyodrębnionemu ciału wykonawczemu. Zakłada przy tym, że uformowana w postać aparatu urzędniczego egzekutywa, nie powinna mieć zbyt wiele swobody w dowolności stosowania prawa, gdyż to właśnie prawo ma chronić obywateli przed arbitralnością „sędziów — urzędników". Na straży praworządności powinny stać niezależne i niezawisłe sądy, w których gestii jest rozstrzyganie sporów kompetencyjnych, prawnych i ustrojowych.

Z lektury tekstów Hayeka wypływa jeszcze jedna fundamentalna refleksja, że deformacje demokracji są wynikiem niedoskonałości natury ludzkiej, zaś zagrożenia na nią czyhające są efektem działań niczyim innym jak właśnie obywateli — to oni dzierżą władzę, to ich wady intelektualne i moralne przenoszą się na instytucje polityczne.

Dobrą ilustracją tego stanu rzeczy jest przywołane przez Hayeka upolitycznienie procesu stanowienia prawa. Można zauważyć, że konsekwencją stosowania specjalnych przywilejów dla wyróżnionych grup jest wprawdzie pogorszenie bytu i statusu pominiętych obywateli, jednak koszty takiej nierówności ponoszą ostatecznie również rzekomi beneficjenci.

Zatem choć jest faktem, iż decyzje władz wpływają bezpośrednio na ludzkie istnienia, to mówiąc o deformacjach ustrojowych demokracji, nie można nie zauważyć, że w takim samym stopniu za kształt instytucji państwa oraz ich prawidłowe funkcjonowanie odpowiadają sami obywatele - to oni tworzą przestrzeń dla racjonalnego życia publicznego.

Stąd Hayek podkreśla w Konstytucji Wolności, że w ustroju demokratycznym szczególny nacisk kładziony jest (winien być) na edukowanie obywateli (między innymi poprzez ich uczestnictwo w kształtowaniu przestrzeni publicznej). I choć przez tychże obywateli są popełniane różnorakie błędy, to właśnie dzięki Arystotelesowskiej praktyce cnót, mogą oni konstytuować ustrój, który zbliża się do pewnego idealnego wzorca, do stanu równowagi. Dodajmy, że możliwość praktykowania cnót w demokracji jest według Hayeka wątpliwa. Raczej można zauważyć, że to liberalny ustrój i sama wolność jednostki, a nie demokracja, wspomagają ludzi w ćwiczeniu cnoty, która oczywiście ma istotne, jeśli nie podstawowe znaczenie dla życia publicznego. W tym miejscu należałoby nadmienić o istotnej uwadze Hayeka: tak jak w stosunku do mechanizmów rynkowych nie istnieje trwały stan równowagi, lecz tylko permanentne dążenie do niego, tak i w przestrzeni publicznej kształtowania demokracji istnieje wyłącznie ciągłe dążenie do pewnej „równowagi", rozumianej jako idealny stan docelowy. W Law, Legislation and Liberty Hayek zwraca uwagę, że jedną z głównych zalet demokracji jest pokojowe przekazywanie władzy.

Kończąc, warto przywołać słowa Ludwiga von Misesa, które trafnie odzwierciedlają postać demokracji, o jakiej pisał Hayek: „Demokracja nie jest dobrem, jakim można cieszyć się bez żadnego trudu ze swojej strony. Wręcz przeciwnie, jest ona skarbem, którego należy codziennie bronić i na nowo zdobywać mozolnym wysiłkiem" .

Bibliografia

1.Acton J. E. E. D. (Lord Acton): W stronę wolności. Wybór esejów, Wybór i opracowanie Jolanta i Arkady Rzegoccy, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2006.
2.Bridges T: Kultura obywatelstwa, (w): Śpiewak P (red.): Aktualności wolności. Wybór tekstów, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
3.Cyceron: O państwie, o prawach, Wydawnictwo ANTYK, Kęty 1999.
4.Diamond L: Trzy paradoksy demokracji, (w): Śpiewak P (red.): Przyszłość demokracji, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
5.Etzioni — Halevy E.: Władza w demokracji: teoria elit demokratycznych, (red): Śpiewak P: Przyszłość demokracji, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
6.Gutman A.: Demokracja, (w): Goodin R. E., Petit P. (red.): Przewodnik po współczesnej filozofii politycznej, Książka i Wiedza, Warszawa 1998.
7.Hall J. A.: Utrwalanie demokracji, (w): Śpiewak P. (red.): Przyszłość demokracji, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
8.Hayek F. A. von.: Droga do zniewolenia, Wydawnictwo ARCANA, Kraków 2003.
9.Hayek F. A. von: Law, Legislation and Liberty, Rules and Order, Tom 1, The University of Chicago Press, Chicago 1973.
10.Hayek F. A. von: Law, Legislation and Liberty, The Mirage of Social Justice, Tom 2, The University of Chicago Press, Chicago 1976.
11.Hayek F. A. von: Law, Legislation and Liberty, The Political Order of a Free People, Tom 3, The University of Chicago Press, Chicago 1979.
12.Hayek F. A. von: The Constitution of Liberty, The University of Chicago Press, Chicago 1960.
13.Kostro K.: Hayek kontra socjalizm. Debata socjalistyczna a rozwój teorii społeczno — ekonomicznych Friedricha Augusta von Hayeka, D i G, Warszawa 2001.
14.Kukathas Ch.: Wolność, (w): Goodin R. E, Petit P. (red.): Przewodnik po współczesnej filozofii politycznej, Książka i Wiedza, Warszawa 1998.
15.Kuniński M.: Wiedza, etyka i polityka w myśli F. A. von Hayeka, Księgarnia Akademicka, OMP, Kraków 1999.
16.M. Kuniński: Wolność i demokracja.
17.Legutko R.: Dylematy Kapitalizmu, Libertas, Paryż 1986.
18.Mill J. St.: O rządzie reprezentacyjnym, (w): Sobolewska B., Sobolewski M.: Myśl polityczna XIX i XX w., PWN, Warszawa 1978.
19.Mises L. von: Biurokracja, Instytut Liberalno - Konserwatywny, Fijorr Publishing, Lublin — Chicago — Warszawa 2005.
20.Mises L. von: Liberalizm w tradycji klasycznej, Wydawnictwo ARCANA, Kraków 2004.
21.Monteskiusz: O duchu praw, Zielona Sowa, Kraków 2003.
22.O'Donnell G.: Demokracja delegacyjna, (w): Śpiewak P (red.): Przyszłość demokracji, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
23.Ryan A.: Liberalizm, (w): Goodin R. E, Petit P. (red.): Przewodnik po współczesnej filozofii politycznej, Książka i Wiedza, Warszawa 1998.
24.Sadurski W.: Teoretyczne podstawy liberalnego konstytucjonalizmu (w): Śpiewak P. (red.): Aktualności wolności. Wybór tekstów, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
25.Sartori G.: Teoria demokracji, PWN, Warszawa 1994.
26.Schmitter P., Demokracja — zagrożenia i problemy, (w): Śpiewak P. (red.): Przyszłość demokracji, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
27.Śpiewak P: Obietnice demokracji, Prószyński i S — ka, Warszawa 2004.
28.Śpiewak P. (red.): Przyszłość demokracji. Wybór tekstów, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005.
29.Tocqueville A. de: O demokracji w Ameryce, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005

Data publikacji: 29-12-2010

<- Wróć do działu
Do góry