Czy nadchodzi nowy kult?


Działy   Wyszukaj

Niedawno w Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z prof. Teresą Smolińską z Uniwersytetu Opolskiego pod elektryzującym tytułem „Przedślubny kult penisa ogarnia Polskę". Pani Profesor — folklorystka i kulturoznawca — w rozmowie z red. Beatą Łabutin opisuje nowe zwyczaje przedślubne na Opolszczyźnie, którym towarzyszą różne gadżety kojarzące się z penisem. Torty w formie penisa „z fontanną bitej śmietany", lizaki, kapcie i wiele innych drobiazgów towarzyszą tzw. wieczorom panieńskim. Pani profesor niby nie jest tym oburzona, raczej zniesmaczona, ale ubolewa, że „odsakralizowała się obrzędowość weselna". Z nutą rzewności wspomina dawne wieczory panieńskie gdzie „...podczas wieczorów panieńskich dziewczyny — panny! — robiły tzw. woniaczki, czyli bukieciki, stroiki, przypinane w dniu ślubu do ubrań pana młodego, starostów i drużbów, pleciono też różnego rodzaju wieńce, którymi dekorowano później dom, kościół czy salę weselną. Dostawały za to poczęstunek — na Górnym Śląsku kołocz i kawę, czasem alkohol." Łza się w oku kręci! Najbardziej jednak żenuje Panią Profesor bezwstyd studentek, które opowiadają o tym jej, jak sama o sobie pisze, kobiecie z innej epoki.

Sfera seksualności w naszym społeczeństwie jest w głównej mierze kształtowana przez chrześcijaństwo. Nagość jest potępiona w każdej formie. Nie do pomyślenia jest nie tylko nagi Chrystus i odsłonięta pierś karmiącej Matki Boskiej ale i zwykły bliźni. Wprawdzie jesteśmy rzekomo stworzeni na obraz i podobieństwo Stwórcy, ale z wyłączeniem narządów płciowych. Nie tylko penis jest nieprzyzwoity ale nawet wypukłość na obcisłych getrach tancerza baletowego. Mówienie o „tych sprawach" też jest kłopotliwe, o czym świadczą rozmowy ze słuchaczami w audycji z dr. Depką „Kochaj się długo i zdrowo", w których widoczne są kłopoty ze słownictwem słuchaczy, z zakresu erotyki. Także sztuka nie nadąża za życiem. Wśród utytułowanych poetów tematyka erotyczna jest niemal nieobecna, dominuje nurt patriotyczno-martyrologiczny. Czy współczesny poeta napisałby coś tak lekkiego jak wierszyk NA PIERSI WIKTOSI (z twórczości Voltaire'a)

NA PIERSI WIKTOSI
Pod białą szyją, która alabastr przenosi,
Są dwa jędrne cyculki u ślicznej Wiktosi.
Miłość je zokrągliwszy natchnęła rozkoszą:
Raz się w siebie stulają, drugi raz się wznoszą.
Ich czubeczek zawstydza swym kolorem róże,
Swawolny przy nich leżeć spokojnie nie może,
Bo swym ruchem rozżarza zakątki wstydliwe.
O! cyculki cacane, cyculki łechtiwe,
Wyście zwabiły palce do was przyciskania,
Oczy — do was widzenia, a usta — do ssania!

Pogłębia się rozziew pomiędzy praktyką życiową, a oficjalnością. W domu i szkole następuje zaklinanie rzeczywistości: jak się nie rozmawia o wychowaniu seksualnym to młodzież o tym nie myśli. Wychowanie w rodzinie tak, ale bez seksualności. Niedawno dowiedzieliśmy się, że na zajęciach dodatkowych z wychowania seksualnego „prezerwatywa na marchewce oburzyła rodziców. ...Wcześniej prezerwatywy były nakładane na banana, a nie na marchewkę, ale nie jest to chyba aż tak wielka różnica", mówi przedstawiciel z biura prasowego urzędu miasta Gdańska. W rozmowie z reporterem TOK FM uczniowie mówili, że cała sytuacja jest śmieszna, tym bardziej, że w dobie internetu prezerwatywa na marchewce naprawdę na nikim nie robi wrażenia. Niestety, jako dorośli pokazaliśmy tym dzieciom, że temat seksualności człowieka to wciąż tabu. (gazeta.pl z 2012-02-27).

Jak widać penis ze względu na emocje jakie wzbudza, może pełnić w naszej szamańskiej kulturze funkcje prowokacyjne jak swastyka, krzyż, a penis na krzyżu to murowana wojna i paragraf 196KK. Dobrze wiedzieć, że są cywilizacje w których seks nie jest grzechem, a drugorzędowe (tak, tak — drugorzędowe a nie tak jak większość mylnie uważa je za pierwszorzędowe, choć czasem pierwszorzędne!) cechy płciowe nie budzą zgorszenia. Wręcz odwrotnie, jak to widać na prezentacji (kliknij Download now) udostępnionej za zgodą autorki (jokoretsina). Oczyma duszy widzę u nas za kilka(set) lat procesję jak w Komaki, a na feretronie dzieciątko-penis. Przyjemnego oglądania i — za doktorem Depko - kochajmy się długo i zdrowo.

Data publikacji: 01-03-2012

<- Wróć do działu
Do góry