Sark. Pożegnanie z feudalizmem


Działy   Wyszukaj

Maciej Psyk

W Europie padł ostatni bastion feudalizmu – zależna od Korony Brytyjskiej i leżąca 32 km wybrzeża Francji niewielka wyspa Sark. Z powierzchnią 5 km kw. i populacją zawsze poniżej tysiąca osób nie zaprzątała nigdy uwagi wielkich tego świata od czasu jej ponownego zasiedlenia przez Anglików w 1563 roku po okresie, kiedy była bezludna wskutek zdziesiątkowania mieszkańców przez epidemię ospy w XIV wieku. Jedynie w latach 1940-1945 Niemcy prewencyjnie zajmowali ją wraz z całym archipelagiem Wysp Normandzkich i podziękowali za władzę nad wyspą ówczesnej zarządzającej. W 1942 dzięki zeznaniom brytyjskiego agenta, polskiego robotnika przymusowego, komandosi brytyjscy w ramach operacji Basalt wylądowali na wyspie zabijając czterech Niemców i porywając jednego, który okazał się być później kopalnią informacji dla wywiadu. Po tej akcji Hitler nakazał eksterminować wszystkich pojamych komandosów koalicji antyhitlerowskiej. Była to jedyna nowożytna styczność wyspy ze światem zewnętrznym.

Tak byłoby pewnie do dzisiaj, gdyby nie to, że w 1993 roku miliarder David Barclay z branży hotelarskiej kupił sąsiednią wysepkę Brecqhou za 2,33 miliona funtów z zamiarem wybudowania tam luksusowego i bezpiecznego hotelu dla VIPów z dala od dziennikarzy i demonstrantów towarzyszących wszystkim spotkaniom na szczycie. Ponieważ w feudalnej radzie wyspy zasiada 40 posiadaczy ziemi, businesman miał z mocy prawa możność zasiadania w niej, kosztem jednak zapłacenia trybutu (Treizieme) w wysokości 1/13 wartości nabycia wyspy czyli 179 tysięcy funtów oraz złożenia przysięgi na wierność suwerenowi wyspy zwanemu Seigneur of Sark. David Barclay miał w nosie udział w tym skansenie kosztem 179 tysięcy funtów i przysięgi na wierność sołtysowi wsi, toteż zaczął domagać się uznania praw człowieka.

Doprowadziło to do reform demokratycznych – wprowadzenia 30-to osobowego parlamentu z 28 osobami wybieralnymi i dwiema niewybieralnymi, do którego wybory (w których uczestniczyło 57 kandydatów) odbyły się 10 grudnia ub. r. Wybory zniosły także trybut przez który sprawa się zaczęła. Nowy parlament zebrał się 21 stycznia. Jest to zapewne powolny koniec tego skansenu w którym tylko władca, Seigneur of Sark, miał prawo hodować gołębie i którego „rząd” znajdował się w jego mieszkaniu. Najciekawszy przywilej władzy to jednak Droit de Seigneur – prawo pierwszej nocy czyli prawo suwerena do spędzenia nocy z panną młodą. Nie jest już stosowane. Nie bez znaczenia dla faktu, że obecny władca, John Michael Beaumont, jest już po osiemdziesiątce. Ciekawe natomiast, czy prawo to egzekwowała jego poprzedniczka, Dama Sarku, Sibyl Mary Hathaway – uprawiając seks z panami młodymi. Ostatni skansen feudalizmu w Europie odchodzi właśnie do przeszłości.

Data publikacji: 13-02-2009

<- Wróć do działu
Do góry