Kobiety na… biskupów!


Działy   Wyszukaj

Maciej Psyk

Po emocjonalnej siedmiogodzinnej debacie Synod Generalny Kościoła Anglii wyraził zgodę na wyświęcanie kobiet na biskupów. To koniec formalnej dyskryminacji kobiet. Kończy to szesnastoletni „kompromis” w myśl którego od 1992 roku kobiety były wyświęcane na pastorów, ale nie miały możliwości kariery. Wcześniej dyskryminację odrzuciły inne kościoły anglikańskie – amerykański, australijski i nowozelandzki. Tradycjonaliści nie poddali się bez walki. Spodziewając się przegranej usiłowali zachować stary porządek przez wprowadzenie instytucji „superbiskupa” mężczyzny, który obejmowałby urząd w przypadku oporu wiernych przed biskupem-kobietą. Zostało to jednak odrzucone jako obraźliwe i utrzymujące dyskryminację, którą większość chciała zakończyć. Odrzucono także propozycję tworzenia nowych „męskich” parafii podlegających władzy biskupa-mężczyzny. W efekcie Stephen Venner, biskup sufragan Dover powiedział, że jest „zawstydzony” i się rozpłakał. Jedyne pyrrusowe zwycięstwo konserwatystów to decyzja o opracowaniu dokumentu „zasady praktykowania” regulującego stosunek do osób odrzucających kobiety-biskupów. Będzie on gotowy za kilka lat i opóźni ingres pierwszej kobiety do 2014-2015 roku. Być może nie będzie w ogóle potrzebny, bo najbardziej mizoginiczni anglikanie poufnie dyskutują z Watykanem „transfer” do Kościoła katolickiego. Watykan wydał oficjalne oświadczenie: „Przyjęliśmy z ubolewaniem wiadomość o głosowaniu Kościoła Anglii otwierającego drogę do wprowadzenia legislacji prowadzącej do wyświęcania kobiet-biskupów”. Podkreślono także, że sankcjonowany teologicznie mizoginizm był stałym elementem chrześcijaństwa przed powstaniem anglikanizmu oraz, że „utrudni to owocny dotąd dialog międzywyznaniowy”.

Przed synodem przeciwko wyświęcaniu kobiet na biskupów wystąpiło 1333 duchownych grożąc schizmą lub odejściem do Kościoła katolickiego. W latach 90-tych „nawróciło się” w ten sposób na katolicyzm kilkuset duchownych anglikańskich nieakceptujących kobiet-pastorów.

Argument przeciwników wyświęcania kobiet jest banalny – „Jezus tego nie robił”. Podczas dyskusji Alan Duke powiedział, że „nie trzyma się to kupy”. Według przekazów nowotestamentowych polegał na mądrości kobiet w największym stopniu w jakim było to w ówczesnym świecie możliwe do zaakceptowania.

To nie jedyny problem Kościoła anglikańskiego. Jeszcze w lipcu w Lambeth podczas Czternastej Konferencji (odbywającego się co dziesięć lat zgromadzenia biskupów z całego świata o władzy porównywalnej z katolickim soborem) zmierzy się on z groźbą schizmy na tle wyświęcania na biskupów kobiety i gejów oraz błogosławienia związków jednopłciowych. Pięciu prymasów afrykańskich zapowiedziało bojkot konferencji.

Decyzja Kościoła Anglii oznacza, że Watykan jest coraz bardziej osamotniony w swoim konserwatyzmie obyczajowym i może spotkać się ze wzmożoną presją na włączenie religii katolickiej w ogólny zakaz dyskryminacji obowiązujący w prawie świeckim. W maju do pełnego członkostwa dopuścił kobiety Carlton Club, ostatni zastrzeżony dla mężczyzn elitarny klub dla konserwatystów w Wielkiej Brytanii. Rzeczniczka Partii Konserwatywnej Theresa May powiedziała wówczas: „Przykro mi, że zajęło im to tak długo, by dołączyć do 21 wieku”.

Data publikacji: 17-07-2008

<- Wróć do działu
Do góry