Wartości kultury świeckiej


Działy   Wyszukaj

Andrzej Rusław Nowicki

(Tezy do Deklaracji Programowej
Towarzystwa Kultury Świeckiej na X Zjazd)

1. Przywrócić świadomość naszego głębokiego zakorzenienia w najszlachetniejszych tradycjach kultury polskiej

Rok X Zjazdu Towarzystwa Kultury Świeckiej to rok wielu doniosłych rocznic naszego ruchu, z których należy przypomnieć zwłaszcza trzy:

W ciągu sześciu stuleci o świecki, otwarty, humanistyczny, racjonalistyczny, pluralistyczny charakter kultury polskiej walczyło wiele tysięcy Polaków, a myśli ich zostały utrwalone w tysiącach książek — a od przeszło dwustu lat także w setkach tysięcy publikacji w czasopismach. Dowodzą one, że tradycje kultury polskiej są zróżnicowane i są w niej takie nurty, z których nie tylko możemy być dumni, ale także jeszcze dziś możemy się wiele nauczyć.

W Polsce Złotego Wieku poeta-filozof Sebastian Fabian Klonowic wskazał w swoim poemacie na wolność myśli (libertas cogitandi) jako fundament kultury i na tym fundamencie budowali postępowe tradycje kultury polskiej tacy wolnomyśliciele jak Mikołaj Kopernik, Andrzej Frycz Modrzewski, Kazimierz Łyszczyński, Stanisław Staszic, Hugo Kołłątaj, Ignacy Krasicki, Bronisław Trentowski, Edward Dembowski, Aleksander Świętochowski, Ludwik Krzywicki, Kazimierz Twardowski, Ignacy i Zygmunt Radlińscy, Wacław Nałkowski, Adolf Dygasiński, Władysław Witwicki, Romuald Minkiewicz, Jan Baudouin de Courtenay, Leopold Belmont, Tadeusz Boy Żeleński, Marian Wawrzeniecki, Jan Hempel, Władysław Spasowski, Maria i Stanisław Ossowscy, Antoni Bolesław Dobrowolski, Tadeusz Kotarbiński i tysiące innych. W tych tradycjach wielonurtowej, pluralistycznej kultury polskiej jesteśmy zakorzenieni.

Od XVI wieku drukowane indeksy ksiąg zakazanych dokonały ogromnych spustoszeń w zasobie postępowych tradycji. Jedną z plam Polski Ludowej było niewątpliwie istnienie cenzury. Ale mimo formalnego zniesienia państwowego urzędu cenzury, rozmaite formy cenzurowania książek trwają nadal i w całej Polsce działa wielotysięczna armia czarnych cenzorów wycofujących wolnomyślne książki z bibliotek.

Jednym z najważniejszych zadań ruchu laickiego jest ocalenie tych wolnomyślnych tradycji przed działaniami wsteczników zmierzających do ich wykorzenienia z „pamięci narodowej" (A pojęciu „pamięci narodowej" należy przywrócić jego szlachetny sens).

2. Aksjologiczny sens humanizmu

Walka o kulturę świecką to walka o wartości. Charakterystyczną cechą ofensywy narodowo-klerykalnej ostatnich kilkunastu lat jest próba zawłaszczenia aksjologii, wytwarzania przekonania, że jedynymi wartościami są „wartości chrześcijańskie", a więc, że alternatywą dla chrześcijaństwa jest brak jakichkolwiek wartości.

W ruchu laickim istnieje wprawdzie świadomość, że organizujemy się w celu obrony pewnych wartości zagrożonych przez działalność wsteczników i że tymi wartościami, których bronimy są humanizm i racjonalizm, ale oba te pojęcia ujmowane są w sposób powierzchowny. Zadaniem ruchu laickiego powinno więc być pokazanie bogactwa treści aksjologicznych, jakie tkwią w tych pojęciach.

Humanizmu nie można redukować jedynie do protestu Kanta przeciwko instrumentalnemu traktowaniu człowieka, czyli degradowaniu go do roli środka i narzędzia do realizacji celów państwowych, partyjnych czy kościelnych. Pojęcie „autoteliczności" człowieka jako „celu samego w sobie" (Selbstzweck) wymaga doprecyzowania przynajmniej w trzech punktach:

Taki sens miał humanizm renesansowy i w takim klimacie aksjologicznym ludzie stawali się olbrzymami wiedzy, twórczości, odkrywczości, niezależności umysłowej, budzącymi do dziś nasz podziw.

3. Aksjologiczny sens racjonalizmu

Istnieją próby ośmieszania racjonalizmu jako „wiary w potęgę ludzkiego rozumu". Określenie takie czyni z racjonalizmu jedną z „wiar", a więc umieszcza go na tej samej płaszczyźnie, co „wiara w diabła" czy „wiara w cuda". Należy więc przypomnieć, że racjonalizm nie ma nic wspólnego z wiarą, jest przeciwieństwem postawy przyjmującej cokolwiek „na wiarę", a więc bez dowodu opartego na racjonalnych argumentach, które po starannym rozważeniu okażą się najlepsze. Kiedyś „Argumenty" (czy ktoś pamięta jeszcze, że wychodził taki tygodnik i w ogóle, że był taki okres, kiedy w Polsce ukazywały się tygodniki kulturalne i były takie środowiska, które odczuwały potrzebę czytania takich tygodników?), kiedyś „Argumenty" miały w swojej winiecie piękne zdanie Sokratesa na ten temat, trafnie wyjaśniające istotę racjonalizmu. Pojęcie racjonalizmu również wymaga doprecyzowania w kilku punktach.

4. Kultura świecka jako otwarcie na zróżnicowanie kultury światowej

Krytyczny stosunek ruchu laickiego do religii wynika z obserwacji, że prawie każda religia, przekonana o własnej nieomylności, jest wrogiem pluralizmu, ponieważ dąży do położenia kresu kulturalnej różnorodności świata i za swój cel uważa przekształcenie go „w jedną owczarnię z jednym pasterzem".

Dostrzegając wartości tkwiące w różnych religiach (wartości artystyczne w architekturze, muzyce, malarstwie, rzeźbie, wartości literackie w mitach, wartości filozoficzne w traktatach teologicznych) ruch laicki dąży do ich włączenia w globalną kulturę światową, dzięki czemu przez swój światowo-świecki charakter staną się wartościami dla wszystkich — a nie tylko dla swoich wyznawców. To wielka szansa przetrwania dla wszystkich religii, dla której alternatywą są tylko wielkie wojny religijne toczone między fundamentalistami religijnymi albo co gorsza między obozami ekonomiczno-politycznymi posługującymi się cynicznie symboliką religijną jako narzędziem rozbudzania nienawiści.

Wśród haseł organizujących działalność ruchu laickiego brak było w ostatnich latach walki o pokój, o braterstwo narodów, o intensyfikację współpracy kulturalnej między wszystkimi krajami.

We współczesnej Polsce fundamentalizm religijny nie przybrał jeszcze takich rozmiarów jak w krajach islamu, ale islamizacja polskiego katolicyzmu uległa po ostatnich wyborach przyspieszeniu. W tej sytuacji wysuwany bywa postulat koncentracji ruchu laickiego na obronie tych resztek świeckości, jakich jeszcze nie zlikwidowano. Po kilkunastu latach wypełnionych ofensywą sił nacjonalistycznych i klerykalnych, ta strategia nie daje nam już żadnych szans i tylko powrót na porzucone pozycje pryncypialnej świeckości pozwoli ruchowi laickiemu odzyskać siłę. A więc nie obrona resztek świeckości, ale walka o przywrócenie tej świeckości, która kiedyś w Polsce istniała.

Uznając zasadę neutralności państwa w sprawach światopoglądowych sądzę, że należy:

W działalności ruchu laickiego należy w większym niż dotąd stopniu korzystać z kapitału intelektualnego wydawnictw laickich ostatnich 50 lat, a zwłaszcza czasopism „Argumenty", „Człowiek i Światopogląd", „Euhemer, Przegląd Religioznawczy", „Fakty i Myśli" i organizować koła samokształceniowe pogłębiające wiedzę działaczy laickich z zakresu filozofii, etyki, religioznawstwa, historii myśli wolnej i ruchu laickiego w Polsce i na świecie.

Największą klęskę poniosła lewica oddając bez walki wychowanie młodzieży od przedszkola do wyższej uczelni w ręce katechetom. Za tę kapitulację nie otrzymała nic w zamian, natomiast wyniki polityczne są takie, jakie są. Nigdy jeszcze w Polsce kler nie miał takiego wpływu na wynik wyborów jak w ostatnim głosowaniu.

Czy jest jakaś szansa na zmianę tej sytuacji? Istnieją cztery przesłanki pozwalające żywić taką nadzieję.

Pierwsza: jest w Polsce jeszcze sporo osób, które mają odwagę przyznawania się "do własnej ateistycznej, wolnomyślicielskiej, humanistycznej, racjonalistycznej, świeckiej tożsamości.

Druga: pojawiają się w Polsce przejawy oporu młodzieży przeciwko katechetycznej indoktrynacji i przymusowi praktyk religijnych.

Trzecia: rozwój elektroniki, komputerów, Internetu, który uniemożliwia instytucjom państwowym i kościelnym sprawowanie absolutnej kontroli nad umysłami.

Czwarta: pogłębiający się proces integracji europejskiej a także masowych kontaktów z innymi krajami, poszerzający horyzonty intelektualne osób wyjeżdżających za granicę.

Złej, jak sądzę, strategii beznadziejnej obrony tych resztek świeckości, jakie jeszcze w Polsce wegetują, należy przeciwstawić strategię walki o pełną realizację wartości kultury świeckiej. Tylko taka wizja celu Towarzystwa - nawiązująca do sześciu stuleci polskiej tradycji i bliska celom humanistycznych i racjonalistycznych środowisk krajów kulturalnych, ma szansę przyciągnięcia tysięcy młodych ludzi sprzeciwiających się światopoglądowej indoktrynacji i uniformizacji.

Oczywiście wypowiadam tu swój osobisty pogląd, zdając sobie sprawę z jego dyskusyjności, a zarazem otwartości na racje odmienne.

*

„Res Humana". Wydanie specjalne, 2006.

Data publikacji: 08-06-2006

<- Wróć do działu
Do góry