VAT. Okazja


Działy   Wyszukaj

Jan M. Fijor

Na drugi rzut oka

Liczne błędy i niejasności wytknięte ustawie o podatku VAT mogłyby się stać okazją do likwidacji tego absurdalnego podatku, spędzającego sen z oczu polskich biznesmenów, że nie wspomnę setek tych, którzy z jej powodu utracili wolność, i tysięcy, którym ustawa o podatku VAT zlikwidowała miejsca pracy. Zamiast ustawę poprawiać, jak tego chcą niektórzy politycy, należy ją raz na zawsze zlikwidować. Wniosek o likwidację podatku VAT byłby naszym wkładem w trwałość i prosperitę Unii Europejskiej, przysparzając Polakom sławy i popularności.

Czym jest VAT? Jest to podatek dodawany do wartości sprzedawanych dóbr czy usług, bez względu na to, czy są to dobra i usługi kapitałowe, czyli takie, które są etapem na drodze do wyprodukowania dobra konsumpcyjnego, czy dobra finalne. Podmiot płacący podatek VAT w trakcie produkcji dobra konsumpcyjnego ma prawo odzyskania tego wydatku od fiskusa. Odbiorca zelówek płaci podatek VAT, po czym występuje o jego zwrot. Zelówki z doszytymi cholewkami obciążone są podatkiem VAT, który płaci producent butów tylko po to, by następnie zwrócić się do Urzędu Skarbowego o jego zwrot. Na końcu jest konsument, który kupuje buty, płaci VAT, ale nie może go odzyskać. De facto więc podatek płaci wyłącznie konsument dobra finalnego. Po co więc utrzymywać wielotysięczną machinę dopisywaczy i dopisywaczy podatku VAT, księgowych, doradców, kontrolerów, tony druków, tysiące aktów oskarżenia i innych skutków tego absurdu? Jeśli już podatek ten musi istnieć, niech go płaci konsument, to jest ostatnie ogniwo na drodze od producenta, do konsumenta. Tak jest właśnie w USA, gdzie funkcjonuje podatek od sprzedaży (sales tax), prosty, jednoznaczny i znacznie niższy (od 2 do 10 proc.). I to jest jeden z powodów, dlaczego bezrobocie w USA jest o połowę niższe niż w Europie.

Data publikacji: 01-09-2004

<- Wróć do działu
Do góry