Gaja wiecznie żywa


Działy   Wyszukaj

Beata Jakubowska

"Niebo naprzód gwiaździste urodziła Gaja,
Równe jej, gdyż ją wokół kryje i przystraja,
Wieczna siedziba bogów szczęśliwych."
Hezjod, Teogonia

Współczesna kultura jest w znacznej mierze kształtowana przez tezy należące do dziedziny ekologii. Interesujące jest to, że ekolodzy i sympatycy tej myśli, często posługują się imieniem Gaja. Gaja jest boginią z mitologii greckiej. Obecnie nikt nie wierzy już w realną obecność takiej bogini. Kim więc jest Gaja dziś? Dlaczego właśnie jej imię jest tak popularne wśród osób, które świat człowieka i świat przyrody chcą postrzegać jako całość?

Próbując wyjaśnić te kwestie należy posłużyć się metodami, które pozwolą na zestawienie odległych czasowo kultur i umożliwią najpełniejsze ujęcie znaczeń poszczególnych fenomenów występujących w nich. Możliwości takie daje metoda porównawcza i holistyka. Metody te są „niebezpieczne" ze względu na ryzyko nadinterpretacji, które pojawia się wszędzie tam gdzie próbuje się wydobyć sensy ukryte. W odpowiedzi na zarzut nadinterpretacji R. Ingarden pisze, że są dwojakiego rodzaju błędy: jedne biorą się stąd, że nie zdobyliśmy się w ogóle na wysiłek wyjścia poza cudzą wiedzę; inne na tym, że ulegamy pokusie przewidywania tego co widzimy ledwie w zarysie. Jednak bez odsłaniania tych niewyraźnych horyzontów nie ma postępu w nauce.

Aby pozostać w obranym sposobie filozofowania, podstawowe definicje, które zostaną użyte będą zaczerpnięte z pism uczonych stosujących metody porównawczą i holistykę oraz fenomenologów.

Najpierw zostanie przybliżona postać bogini Gaji wraz z przedstawieniem kręgu znaczeń jej przynależnych. Następnie zostaną zestawione i porównane sensy jakie łączą kult Wielkiej Matki i postulaty ekologów. Kolejno będą wzięte pod uwagę: postrzeganie Ziemi jako świętości, upatrywanie w niej podłoża istnienia świata, pragnienie zjednoczenia się z Ziemią oraz jej karząco-nagradzający aspekt.

*

Pierwsze skojarzenie jakie nasuwa się współczesnemu Europejczykowi w związku z imieniem Gaja, wiąże się z mitologią. Gaja była grecką boginią ziemi, zaś współczesna kultura europejska ma swoje źródła w myśli starożytnych Greków. Jest to na pewno ważny powód używania jej imienia, gdy mówi się o ziemi, o jej ochronie i o tym, że trzeba ją szanować.

Bogini Gaja była szczególnego rodzaju postacią. Hezjod, tak pisze o początku świata: „Niebo naprzód gwiaździste urodziła Gaja, Równe jej, gdyż ją wokół kryje i przystraja, Wieczna siedziba bogów szczęśliwych" . Mit Gaji jest w gruncie rzeczy jedną z wersji mitu Wielkiej Matki. Wielka bogini jest "twórczynią świata, wieczną matką, wieczną dziewicą. Zawiera w sobie wszystko to, co coś zawiera, żywi wszystko, co żywi i jest źródłem życia wszystkiego, co żyje. Jest również źródłem śmierci wszystkiego, co umiera. Jej władzy podlega całe koło istnienia — od narodzin poprzez dorastanie, dojrzałość i starość, aż po grób. Jest ona łonem i grobem — maciorą pożerającą swe własne warchlaki. A zatem jest ona jednią „dobra" i "zła"" .

W mitach kosmologicznych świata najczęściej jest mowa o boskiej parze będącej początkiem rzeczywistości. Również w mitologii greckiej świat wyłania się z „uścisku" w którym trwają Gaja i Uranos. Najpierw jednak Gaja rodzi Uranosa, który jest zarazem jej synem i kochankiem. Pojęcie Wielkiej Macierzy, która jest początkiem dosłownie wszystkiego, z pewnością bliższe jest ludom rolniczym. Szczególnie u nich, ziemi przysługuje najwyższy szacunek, bo „sama ziemia matka, ta, co wszystko rodzi, buduje, potem chłonie, by począć na nowo" jest początkiem i końcem wszelkiego życia. Zazwyczaj też przyjmuje się, że boginie telluryczne dopiero w okresie rozwoju rolnictwa uzyskały pierwszoplanowe znaczenie. M. Eliade twierdzi, że ze względu na postrzeganie ziemi, gór, rzek, roślin jako jeden żywy organizm, człowiek u początków swej religijności spostrzegał ziemię jako podstawę, źródło wszelkiego życia. Z tych najdawniejszych doświadczeń wyłoniła się postać Matki-Ziemi jako prapoczątku. Z powodu niedostatku źródeł etnologicznych trudno jest rozstrzygnąć ostatecznie czy motyw Matki Ziemi jest pierwotniejszy od motywu boskiej pary.

Wczesna myśl grecka niewątpliwie dziedziczyła z czasów jeszcze wcześniejszych. Grecy starożytni uważali, że: źródła, kamienie, rośliny... nie zostały stworzone, czy też zrobione, ale urodzone. Ziemia była postacią noszącą prastare oblicze, była na pół mocą na pół człowiekiem. Obraz Gaji z cytowanego fragmentu Hezjoda jest znacznie starszy niż postać Zeusa wraz z całym jego otoczeniem.

Ten sam charakter bogini, prapoczątku wszystkiego, odnajdujemy w pochwale Izydy: „Oto jestem macierz wszechświata, pani żywiołów wszystkich, praźródło wszech wieków ja, z bóstw największa, ja, cieni podziemnych królowa, spośród niebian pierwsza, ja, której twarz obliczem jest pospólnym bogów i bogiń wszystkich, której skinienie rządzi świetlistymi sklepieniami niebios, uzdrawiającymi tchnieniami oceanów, rozpaczliwym piekieł milczeniem — ja, której jedno jedyne bóstwo cały czci świat w wielorakim kształcie, w różnym obrządku i pod różnorakim imieniem." Frygijska Kybele, czczona była jako najwyższe bóstwo, Matka Bogów. Japońska bogini ziemi Idzanami, podobnie jak Gaja, sama z własnej substancji zrodziła bogów. Motyw bogini rodzącej boga słońca, a więc postać pochodzenia uranicznego, pojawia się w wielu kulturach. Szafrański uważa, że jest on jednym z podstawowych, kształtujących ludzkie wyobrażenia religijne. Takie "...wyobrażenie bogini rodzącej występuje wiele razy już przed bez mała 8 tysiącami lat w anatolijskim małoazjatyckim „mieście"-ulu w Catal Hüyük (...) [boginię taką] w pełnoplastycznej rzeźbie przedstawiają palestyńskie plemiona natufijskie prawie 10 tysięcy lat temu." W VII-V w. p.n.e. w dorzeczu albańskiej Matii i w okolicach Jeziora Ohrydzkiego w południowej Macedonii noszono ozdoby brązowe w postaci wisiorka, przedstawiającego schematycznie ale czytelnie, poród bogini rodzącej boga słońca. Podobny motyw przedstawia rzeźba iliryjska z półwyspu Istaria. Szafrański uważa, że mit o narodzeniu boga słońca z bogini występuje także na terenie Polski w okresie późnohalsztackim. Nut - egipska bogini urodziła słońce. W Indiach „bogini była na początku macierzą i zasadą wszystkich rzeczy." Istnieje tam do dziś kult bogini Kali. "Słowo Kali oznacza ciemny czas, czas, z którego wszystko się wyłoniło i do którego powróci. (...) Kali jest tą która daje życie i która je odbiera. Na wizerunkach ma cztery ręce. Jedna prawa dłoń mówi „Nie bój się". Druga prawa dłoń podsuwa miseczkę ryżu. Jedna lewa dłoń trzyma miecz, a druga odciętą głowę." Mandala „... w tantryckich wyobrażeniach o lotosie, ma (...) charakter kobiecy. Lotos jest wiecznym miejscem narodzin bogów." Również w chrześcijaństwie pierwszoplanową rolę odgrywa motyw poczęcia i Bożego Narodzenia. Może być on traktowany jako oddźwięk pradawnych wierzeń związanych z Wielką Macierzą.

W mitologiach znajdziemy liczne przypadki dzieworództwa. „Połknięty przypadkiem jakiś listek, orzech, a nawet powiew łagodnego wiatru wystarczy, by zapłodnić gotowe do tego łono." Samo dzieworództwo, świadczy o intuicji postrzegania elementu kobiecego jako mieszczącego w sobie pełnię możliwości kreacji.

Ujęcie mitu jako rodzaju wiedzy, wyjaśniającej niezrozumiałe zjawiska przyrody i tym samym uzupełniając skromny zasób racjonalnej wiedzy prymitywnego człowieka wytworami fantazji, czy też przekazującej mu zniekształconą informację o historii plemiennej obecne było już w starożytności. Propagowane też w Oświeceniu wśród antyreligijnie nastawionych filozofów, w znacznym stopniu pozostało podłożem badań antropologicznych aż do XIX w., łącznie z dziełami Frazera. Mit jest tutaj niczym więcej jak tylko owocem prymitywnych prób wyjaśniania świata przyrody. Pogląd ten znajduje zwolenników również obecnie. Konsekwencją takiego ujęcia mitu jest przekonanie, że między mitologią a nauką nie istnieje żadna łączność. To o czym mówił prymitywny mit zostało podjęte najpierw przez filozofię, potem przez inne nauki, przy pomocy odmiennych metod i rozpatrzone w innym aspekcie. W tym ujęciu Gaja jest postacią z jednej z wielu wersji mitu o pochodzeniu świata. W nauce nie ma dla niej miejsca. Istnieją również inne interpretacje mitu. „W ostatnich dziesięcioleciach jesteśmy (...) świadkami powrotu do ujęcia intelektualistycznego w całkiem nowej wersji, głównie w wyniku prac Lévi-Straussa i jego kontynuatorów. Okazuje się znowu (jeśli się z nimi zgodzić), że interpretacja mitów w kategoriach ich funkcji poznawczej jest najbardziej owocna, choć nie w oświeceniowym sensie. Wysiłek tej nowej szkoły skupia się na rozkładaniu materiału mitologicznego na części i ponownym zestawieniu go w nowy, sensowny porządek, dzięki czemu ujawniona zostaje ukryta struktura, której ludzie wierzący nie są świadomi, lecz która dostarcza im w rzeczywistości intelektualnych narzędzi do klasyfikowania i wyjaśniania relacji zarówno przyrodniczych, jak i społecznych."

Jeśli zgodzimy się z teorią głoszącą, że mit wyraża prawdę o istocie i strukturze praw kosmicznych, życiu człowieka i pochodzeniu świata , odnajdziemy obecność prastarej idei Tellus Mater wszędzie tam gdzie myśl ludzka poszukuje prawd uniwersalnych.

*

Ślady myślenia ekologicznego można odnaleźć niemal we wszystkich epokach i kulturach. Jednak ekologia jako nauka ma krótką historię, sięgającą do XIX w. Obecnie wpływ ekologii można obserwować niemal w każdej dziedzinie działalności człowieka. Tempo jej rozprzestrzeniania się jest nadzwyczajne. Niezwykła popularność i ogromny zasięg oddziaływania ekologii, skłania do sądzenia, że myśl ta odpowiada na najgłębsze potrzeby człowieka, do których należy poszukiwanie prawdy o świecie i miejscu człowieka w nim.

Religia jest systemem wyobrażeń w których centralną rolę odgrywają przedstawienia bytów i sił nadprzyrodzonych. Prawdy religijne mają pozaempiryczny charakter. Nauka zaś jest systemem twierdzeń intersubiektywnie sprawdzalnych i komunikowalnych. Mimo, że między religią a nauką niemal w każdym punkcie można wskazać zasadnicze różnice, jeden i ten sam człowiek jest zarazem naukowcem i wyznawcą. Sferą w której następuje połączenie nauki i religii jest światopogląd. W światopoglądzie można odnaleźć tezy, które nie mieszczą się ani w myśleniu racjonalnym, ani w dogmatyce wyznawanej wiary.

Ponieważ trudno rodzaj ludzki posądzić o masowe rozdwojenie jaźni , można zaryzykować stwierdzenie, że jednym z rezultatów takiego połączenia jest światopogląd ekologiczny. Fundamentem tego światopoglądu jest przekonanie o głębokiej zależności kondycji życia ludzkiego i środowiska naturalnego. Zależność taką może zaakceptować każdy w oparciu o podstawową wiedzę medyczną. Jednak zwolennicy ekologii przedstawiają ją tak, że częstokroć można odnieść wrażenie, że postrzeganie świata przez pryzmat ekologii ma charakter religijny.

Gaja jest postacią mitologiczną. Mitologia zaś jest zbiorem opowieści świętych, a jej bohaterowie są istotami nadnaturalnymi: bogami lub herosami kulturowymi. Oddawanie czci Wielkiej Macierzy praktykowane w dawnych religiach ma wiele wspólnego z sposobem traktowania Ziemi przez współczesnych sympatyków ekologii. Przykłady na to można spotkać niemal wszędzie tam, gdzie mowa jest o ekologii: na festynach ekologicznych , w ulotkach, w artykułach ekologicznych, itd.

Przytoczone zostaną jedynie najbardziej spektakularne wydarzenia, które świadczą o łączeniu religijności z ekologią. "Thomas Berry z Uniwersytetu Fordham twierdzi, że odpowiedzialność człowieka za ekologię "to sprawa najwyższej wagi o charakterze religijnym jak i duchowym"". Ogólnoświatowe Forum (Global Forum), które odbyło się w Moskwie w 1990 r., a zgromadziło delegatów z 83 krajów, nawoływało do utworzenia „światowej rady złożonej z duchowych przywódców" i „zorganizowania modlitwy różnych wyznań (...) co da nowy duchowy i etyczny fundament dla dalszej działalności człowieka na Ziemi" Niedawno zmarły najwyższy kapłan kultu kosmosu Carl Sagan głosił, że „wszelkie wysiłki mające na celu ochronę i pielęgnowanie środowiska powinny być oparte na świętości" . Podczas Szczytu Ziemi, który odbył się w 1992 roku w Rio de Janeiro, Sekretarz Generalny ONZ wezwał świat do powrotu do pogańskich kultów natury: „Na całym świecie natura była źródłem różnych bóstw: las, pustynia, góry zyskiwały osobowość, zaczynano je czcić i oddawać im hołd. Ziemia ma duszę. Naszym zadaniem jest odnaleźć tę duszę na nowo i tchnąć w nią życie. Taki jest cel naszej konferencji w Rio" . Przypomina to czczenie Matki Ziemi jako bogini Gaji, co praktykowano 23 stycznia 1997 roku na „Światowej modlitwie i medytacji", zorganizowanej w ramach „Projektu Gaja". W projekt ten zaangażowany jest osobiście wiceprezydent Al Gore, a celem modlitwy było „zainicjowanie zmiany w naszym zrozumieniu relacji z boginią Gają (...) w której to relacji upatrujemy wzrost naszej samoświadomości (...) aby pomóc potencjalnemu globalnemu uzdrowieniu Ziemi".

W jednym z polskich pism ekologicznych „Psubraty" autor artykułu ubolewa nad utratą kontaktu człowieka z Naturą. Dla jego odnowienia zaleca szereg „rytualnych" zachować np. należy pamiętać o „podziękowaniu Mamie Ziemi za nakarmienie (...) Wszystko to będzie ci zapamiętane i powróci w postaci odnowy więzi z Ziemią i jej dziećmi." Trudno rozstrzygnąć czy na formie tego zalecenia zaważyły trendy neoprymitywizmu modnego w ekologii, czy też kultura chrześcijańska, gdzie zaleca się modlitwę dziękczynną tyle, że do inaczej rozumianego Boga.

*

Jedną z podstawowych odpowiedzi jakie daje religia człowiekowi jest wyjaśnienie jego pochodzenia. Jak już wcześniej było wspomniane, w mitologii greckiej prapoczątkiem jest Gaja. Nie ona jest demiurgiem, który dał początek rodzajowi ludzkiemu, ale ona rozpoczyna proces kreacji. Współcześni sympatycy ekologii twierdząc, że wszystko pochodzi od Matki Ziemi, mają na myśli to, że Ziemia jest podstawą, fundamentem tworzenia. Ziemia nie rodzi bezpośrednio ludzi, ale wszystkie procesy niezbędne do zaistnienia człowieka nie byłyby możliwe bez niej jako podłoża.

W opinii Mircea Eliade przed powstaniem mitów odnoszących się do ziemi i przed upostaciowieniem jej jako bogini matki czy bóstwa płodności, sama gleba miała charakter religijny. "Pierwszą hierofanią ziemi było jej „macierzyństwo", występowała ona jako matka ziemia, Tellus Mater." J. Campbell uważa, że pierwszoplanową rolę w tworzeniu odgrywa Bogini Matka, ze względu na symbolikę wiążącą się z kobiecością, a nie z powodu historycznego pierwszeństwa. „Ponieważ pierwiastek żeński jest wyobrażeniem życia, a pierwiastek męski — wyobrażeniem osiągnięć, ciało kobiece jest ciałem podstawowym. Z tego ciała bierze się życie".

Odwoływanie się w działaniach proekologicznych do haseł zawierających określenia ziemi jako matki, z której się wywodzimy, która nas utrzymuje przy życiu jest zjawiskiem powszechnym. Nie trzeba nikomu wyjaśniać przesłanek, które pozwalają nazywać ziemię matką, takie określenia są rozumiane intuicyjnie bez konieczności głębszego ich rozpatrywania, stąd też tak częsta obecność tego typu haseł w ekologii.

*

Ekolodzy podkreślają jeszcze inny aspekt mitu Gaji. „Jest to popularna w środowiskach ekologicznych i ekologizujących hipoteza Gaji, zakładająca, że Wszechświat jako całość jest żyjącym, odczuwającym i rozwijającym się organizmem (...) Koncepcja świadomości wynikająca z takiej kosmogonii głosi, iż w procesie wzrastania człowieka, poznaje on coraz to wyższe poziomy świata - Gaji, wznosi się do objęcia swym umysłem całości procesu życia i stawania się; wtedy dokonuje się połączenie umysłu indywidualnego i kosmicznego..." Hipoteza Gaji jest brana poważnie nawet przez naukowców, szukających sposobów, aby odrodzić i zachować Ziemię. Henryk Skolimowski, który również jest zwolennikiem ekologicznej hipotezy Gaji, chce, zdaje się, dokonać zatarcia różnicy między człowiekiem i światem natury używając pojęć odnoszących się ściśle do człowieka. — „Świadomość jest udziałem mrówek, krokodyli i szympansów. Gdy świadomość przeradza się w ludzkie pojmowanie czy też rozumienie, rodzi się nowy fenomen."

Hipoteza Gaji wykazuje daleko idący optymizm poznawczy, a zarazem pesymizm egzystencjalny. Ukazuje człowieka jako istotę dynamiczną, przypisuje mu ogromny potencjał poznawczy. Człowiek może, a nawet musi w konsekwencji swego rozwoju poznać naturę wszechrzeczy, wszystkie tajemnice istnienia. Jednak gdy zgłębi te tajemnice nieuchronnie zatraci indywidualizm, „roztopi się" we wszechświecie. Element połączenia umysłu indywidualnego i kosmicznego jest obecny w wielu religiach. Ekologiczna hipoteza jest właściwie odwzorowaniem historii „dzieci Wielkiej Matki". Gaja tworzy, rodzi formy, które w rzeczywistości są przejawem jej własnej substancji. Ponieważ są w pewnym sensie oddzielone od doskonałej matki ich doskonałość jest ograniczona. Mogą jednak korzystać z własnego dziedzictwa. Mając możliwość poznawania i rozumienia wszechświata, rozwijają się dążąc do pełni, którą jest pierwotna macierz. W momencie osiągnięcia tej pełni stają się tym samym czym jest Matka i łączą się z nią. Powrót do łona matki, tęsknota za nim, złączenie się z bóstwem, są to obrazy powtarzające się w mitologiach całego świata, ale i w poezji, religiach i filozofii. Gerardus van der Leeuw rozszerza obszar obowiązywania tego pragnienia. Twierdzi, że „cała ludzkość odczuwa raz po raz gorącą tęsknotę, żywe pragnienie, by powrócić do Matki: uciec w nieświadomość i znaleźć w łonie Matki bezpieczne schronienie. (...) Ziemia jest kobietą, a kobieta jest Ziemią." Ludzkość pragnie powrotu do Ziemi, ponieważ ona jest jej matką. Pojawia się tu zasada cykliczności świata, która jest typowa dla religii pierwotnych i nadal funkcjonuje w religiach dalekiego wschodu.

Popularność koncepcji według której człowiek poprzez odpowiednie działanie ma szansę przeistoczyć się we własnego stwórcę, może być tłumaczona jeszcze w inny sposób. Zgodnie z pierwotnym myśleniem symboliczno-mitycznym, „człowiek tak naprawdę staje się człowiekiem tylko wtedy, gdy upodabnia się do nauki wyłożonej w mitach, a więc wtedy, gdy upodabnia się do bogów" . Jeśli zgodzić się, że Ziemia czy też natura, o której mówią ekologowie, ma cechy bogini Gaji, myśl o zjednoczeniu się z nią jest dążeniem do życia boskiego, pełnego i wiecznego.

Obraz człowieka żyjącego w pełnej symbiozie z naturą, odnajdujemy u H. Skolimowskiego, który pisze: "Czym jest człowiek ekologiczny? Tworem postindustrialnej świadomości; istotą świadomą swej duchowości i dążącą do jej realizowania poprzez spotęgowanie swych wrażliwości; istotą „arystokratyczną", która uznaje, że bogactwo ducha jest jedyną wartością, którą możemy posiadać." Pełna świadomość, egzystencja oparta na duchowości i wreszcie szlachetność, nadzwyczajność wyrażona przymiotnikiem „arystokratyczny", są to cechy, które z powodzeniem można przypisać wielu bogom.

*

Media zalewają nas danymi o: zanieczyszczeniu powietrza i jego zgubnym wpływie na zdrowie, zanieczyszczeniach gleb, które prowadzą do skażenia żywności, przekroczeniu poziomu dopuszczalnego hałasu itd. Na tych zastraszających danych bazuje, tzw. „ekologia strachu", której hasła można streścić następująco - jak najszybciej zmniejszmy zanieczyszczenie środowiska, bo inaczej ludzkość czeka zagłada. Takie podejście do natury jest popularne i powszechnie zrozumiałe.

Pomijając wszelkie racjonalne przesłanki i odczytując te ostrzeżenia w kluczu religijności, możemy porównać dewastację środowiska z profanowaniem świętości. Odczytanie takie jest prawomocne ze względu na reakcje jakie wywołuje w przeciętnym człowieku niszczenie natury. Nawet najbardziej wstrząsające dane o charakterze naukowym nie robią na nikim takiego wrażenia jak bezpośrednie doświadczenie ich skutków. Widok terenów kopalni odkrywkowej wywołuje wstrząs, podczas gdy informacja o liczbie kilometrów kwadratowych zniszczonych w ten sposób na świecie, budzi co najwyżej niezadowolenie. Tak samo doniesienia mediów o dewastacji miejsc sakralnych skłania większość osób do ubolewania nad upadkiem obyczajów. W sytuacji gdy wierny faktycznie byłby świadkiem takiego wydarzenia prawdopodobnie zdecydowałby się, w celu ochrony takiego miejsca, zaryzykować własne zdrowie, a nawet życie.

Zbeszczeszczanie ciała Bogini Matki jest poważnym wykroczeniem wobec świętości i można spodziewać się z jej strony odwetu. W „Ekoświecie" czytamy: „Nasza pomyślność zależy od naszego gospodarowania na planecie. Dobre traktowanie Gaja wynagradza, ale za niszczenie, za bezmyślność karze nas katastrofami i utratą zdrowia." H. Zimoń badając stosunek plemion afrykańskich do Ziemi dochodzi do wniosku, że przestrzeganie praw natury jest u tych ludów związane z postrzeganiem jej i człowieka jako całości. „Organiczna solidarność, jaka istnieje między ziemią a światem ludzkim, zwierzęcym i roślinnym, wypływa z religijnie rozumianego życia, które jest wszędzie jednakowe. Z racji wspólnego pochodzenia wszystkie formy życia tworzą całościowy system i biologiczną jedność. Skażenie i zagrożenie jednego z przejawów życia dotyka równocześnie innych form na skutek ich organicznej więzi i jedności. Matka ziemia jest gwarantem porządku moralnego i dyrektywą norm etycznych i zachowań społecznych. Ziemia karze ludzi łamiących porządek moralny, takich jak: mordercy, cudzołożnicy i złoczyńcy."

Przykłady przypisywania Ziemi mocy nagradzania za właściwe postępowanie i karania za wykroczenia, można mnożyć tak na terenie myśli ekologicznej jak i w ramach kultów Bogini Ziemi.

*

Na wstępie powiedziane zostało, że popularność i wpływ ekologii są tak ogromne, że można przypuszczać, że jej tezy zawierają prawdy ogólne. Współczesna, intelektualistyczna interpretacja mitu, przypisuje mu taką samą funkcję. Skoro tak mit jak i ekologia odkrywają prawdy podstawowe, uprawnione jest ich porównywanie.

Zostało wykazane, że postać mitologicznej Gaji łączy się w wielu punktach z ideami propagowanymi przez ekologów. Jej specyfika trafnie oddaje przekonania na temat zależności człowieka od Ziemi. Używając imienia Gaji na określenie Ziemi ekolog podkreśla, że powinniśmy traktować ją z szacunkiem. Najwyższy szacunek przynależny jest świętości. Celem większości sympatyków ekologii nie jest utworzenie nowej religii w której Ziemia uznana zostanie za naczelną boginię. Używając imienia Gaja uwypukla się nadzwyczajność Ziemi w sposób, który umieszcza ją w obszarze świętości a nie czyni osobą świętą. Tak przedstawioną świętość może uznać każdy. Osoba religijna na zasadzie podziwu jaki należny jest dziełu stwórcy. Ateista jako substytut świętości właściwej. Gaja jest matką i to matką szczególną, ponieważ od niej pochodzą nie tylko ludzie ale w ogóle wszystko co istnieje. Konsekwencją uważania się za jej dziecko jest przyjęcie prawdy o tym, że resztę świata należy traktować jako rodzeństwo. Więzy krwi wymuszają szczególną dbałość o resztę stworzenia. Gaja-Ziemia włada nie tylko życiem, ale i śmiercią. Jej wpływ ogarnia wszystkie sfery egzystencji, tak samo pożądane jak i niechciane. Może karać, od niej zależna jest też śmierć. Wydarzenie o szczególnej wadze dla człowieka, istoty świadomej swojej śmiertelność. Przede wszystkim jest jednak matką, a więc tą, która chce dobra dla swoich dzieci. Dlatego nawet śmierć nie jest przerażająca jeśli zostanie utożsamiona z powrotem do źródeł życia. Z pewnością można odnaleźć więcej elementów łączących mityczny obraz Gaji z myślą ekologiczną, ale nawet te które zostały przedstawione, pozwalają zrozumieć dlaczego właśnie imię tej bogini upodobali sobie sympatycy ekologii.

Pozostaje jeszcze pytanie: kim jest Gaja dzisiaj? Odpowiedź zależy od sposobu rozumienia mitu. Utrzymując przyjętą interpretację mitu jako historii dostarczającej wiedzy, nie o faktach, ale wiedzy na temat prawd ogólnych, można przyjąć, że Gaja jest reprezentantką jednej z takich prawd. Wydarzenia prezentowane w micie, jak i postacie w nim występujące są symboliczne, odnoszą do czegoś innego, czegoś ważniejszego. „W symbolu drzemie moc uwalniania znaczeń i wywoływania zarówno intelektualnych, jak i emocjonalnych reakcji, jest on prócz tego narzędziem integracji świadomości z podświadomością, tego co racjonalne, z tym, co intuicyjne." Dla współczesnych Gaja nie jest boginią ziemi, ale symbolem, ukazującym prawdę na temat praw rządzących światem i na temat roli i miejsca człowieka w nim.

*

Odnośniki internetowe:
Hipoteza Gai

The Gaia Hypothesis: implications for a christian political theology of the environment

Gaia worship — the new pagan religion

Gaia Theory: Science of the Living Earth

World Council of Churches Baptizes Heathenism

Data publikacji: 11-07-2004

<- Wróć do działu
Do góry