Przed walką


Działy   Wyszukaj

Ten tekst piszę przed „walką życia" jak ją nazywa Adamek, o pas mistrza świata WBC. Pewnie walka Adamka z Kliczką przeszłaby „obok" mnie, gdyby nie kolega, który zaprosił do pubu na wspólne oglądanie. Nie jestem fanem tego sportu i nie wiem kto ma większe szanse ani oczywiście kto wygra. Nie znam żadnego z dwóch bokserów, ale gdyby mnie ktoś zapytał komu kibicuję odpowiedziałbym — oczywiście naszemu! Przynależność do plemienia w takich sytuacjach odżywa i napędza emocje kibiców. Postanowiłem jednakże dowiedzieć się nieco o bohaterach widowiska. Okazja nadarzyła się sama, w Radiomaryja wyemitowano wczoraj obszerny wywiad z Tomaszem Adamkiem. Dowiedzieliśmy się z niego, że dla naszego mistrza najważniejszy jest Bóg i rodzina, że jest słuchaczem i wielbicielem Radiamaryja i samego Ojca Dyrektora, często dzwoni do radia i odmawia koronkę lub różaniec.

Dla mistrza Tomasza Adamka krzyż powinien być nie tylko w szkole, ale i wszędzie, bo gdyby nie było krzyża, ludzie by się pozabijali. Wyraził przeświadczenie, że Pan Bóg mu pomaga w walce i wysłuchuje jego modlitw; w ogóle według mistrza modlitwa jest panaceum na wszystkie kłopoty. W tym duchu przebiegła rozmowa z naszym mistrzem. Prawdę mówiąc nasz mistrz Adamek jako wzorowy Polak-katolik w tej audycji zaprezentował się jako osobnik może i poczciwy, ale niestety — co tu ukrywać — nieco ograniczony.

Ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że Witalij Kliczko to nie tylko świetny bokser, ale także człowiek o szerokich horyzontach i zainteresowaniach. Po pierwsze jest niezłym gitarzystą rockowym, co dla mnie jest dużym plusem bo sam muzykuję. Witalij to także doktor sportu Uniwersytetu Kijowskiego ponoć gruntownie oczytany, a ponadto filantrop i ambitny polityk — startował w wyborach na mera Kijowa, a po porażce założył własną partię polityczną, której został przewodniczącym. Ale — czego polscy kibice raczej nie wiedzą — Witalij Kliczko to bardzo sprawny przedsiębiorca. Wspólnie z młodszym o pięć lat bratem Władimirem — także znakomitym bokserem, ale też saksofonistą, szachistą i doktorem metodyki sportu, zmonopolizowali najbardziej dochodowy sektor biznesu bokserskiego wagę ciężką i zagrali na nosie Amerykanom. Nie znalazłem nigdzie informacji na temat religijności Witalija i czy też, jak jego rywal, modli się o zwycięstwo do swego boga.


Prawdę mówiąc po tych informacjach moje sympatie przesunęły się zdecydowanie ku Witalijowi i zapewne będę jedynym w pubie kibicującym rywalowi „naszego" Adamka.


 

Data publikacji: 10-09-2011

<- Wróć do działu
Do góry