Rejestracja ruchów religijnych


Działy   Wyszukaj

Jerzy Kolarzowski

Nowe ruchy religijne podlegają procedurze rejestracyjnej i nadzorowi ze strony państwa. Ich rejestracja odbywa się w placówce wskazanej przez władzę centralna. Generalnie jest to urząd Rady Ministrów wraz właściwym w danym momencie min. Administracji, bądź administracji i spraw wewnętrznych. Generalnie chodzi o to, iż sama procedura przypomina rejestrację sądową. Natomiast organemrejestrującym jest urząd centralnej administracji państwowej. Elementy rejestracji sądowej widać w konieczności spełnienia takich wymogów, jak konieczność przedłożenia statutu nowej organizacji religijnej, sprawozdań ze spotkań inicjujących grupę, wniosku o rejestracjęoraz listy założycieli. Założycielami muszą być obywatele polscy, pełnoletni, w pełnej zdolności do czynności prawnych i cieszący się minimum zaufania władz (tzn. nie karani) .

Do tych dokumentów należy dołączyć najważniejszy, czyli założenia programowe — inaczej mówiąc doktrynę grupy religijnej. Dokument ten podlega administracyjnej ocenie. W tym celu administrujący organ rejestrujący zatrudnia rzeczoznawcę. Grupa starająca się o rejestrację może poznać, jaka osobazostała wybrana na rzeczoznawcę oceniającego doktrynę. Z praktyki można stwierdzić, że nowy ruch religijny może poznać rzeczoznawcę. Niemniej przed, w trakcie, jak idopiero po wydaniu opinii. Dużo zależy od przychylności urzędnika dokonującego rejestracji oraz od tego, czy rzeczoznawca będzie domagać się dodatkowych, pisemnych wyjaśnień. W przypadku opinii negatywnej nowy ruch religijny może domagać się przedłożenia doktryny innemu rzeczoznawcy. Stąd też były takie ruchy religijne, które zarejestrowały się od razu, były i takie, które musiały występować kilkakrotnie o rejestrację (z powodu jednoznacznie negatywnych opinii rzeczoznawcy) , były i takie, dla których rzeczoznawcę zmieniano.

Z powyższego opisu wynika, że łatwiej zarejestrować grupę religijną, którą da się zakwalifikować do jakiegoś typu wspólnot, np. chrześcijańsko-protestanckie kościoły rozproszone, kościoły chrześcijaństwa wschodniego, grupa buddyjska, niż zupełnie nowy ruch religijny . Istotną informacją staje się wówczas fakt istnienia podobnej wspólnoty na świecie, do tradycji i doktryny której nowa grupa religijna nawiązuje .

Praktyka ostatnich lat w Polsce jednak pokazuje, że nawet spełniając wszystkie wymogi o rejestracji decyduje klimat polityczny, skład i zapatrywania rządzących. W okresie czterech lat rządów premiera Buzka w Polsce nie dokonano żadnej rejestracji. Administracja centralna odmawiała prawa do legalnej działalności każdej nowej grupie religijnej. Składane wnioski były oddalane (np. z powodu braku pieniędzy na rzeczoznawcę). Przy czym, co charakterystyczne, wnioskodawców starano zbywać odpowiedzią ustną. Domagający się odpowiedzi na piśmie otrzymywali zdawkową formułkę mówiącą o tym, że odnośny organ nie dostrzega konieczności rejestracji tej właśnie nowej grupy religijnej.

W związku z czterema latami patologiiw przestrzeganiu konstytucyjnej zasadyswobody w regulacji statusu prawnego grup religijnych, któremu towarzyszyła propaganda straszenia społeczeństwa aktywnością 'sekt' nasuwa się kilka pytań. Czy omówiona procedura rejestracyjna nie powinna zostać przeniesiona do kompetencji sądów?Czy powinna odbywać się centralnie, czy mogła by być dokonywana w okręgowych sądach rejestrowychprzy zachowaniu wymogu powiadamiania organy centralnego? Czy lista rzeczoznawców oceniających założenia doktryny grupy starającej się o rejestrację nie powinna być stała i jawna oraz, czy nie powinna ona składać się z bezstronnych rzeczoznawców (np. z wykluczeniem pracowników zatrudnionych na uczelniach katolickich)?

Data publikacji: 22-07-2002

<- Wróć do działu
Do góry